Chmielnicki Tymosz (1632–1653), najstarszy syn Bohdana. Rok urodzenia wskazuje S. Kuszewicz, oznaczając w r. 1648 jego wiek na lat 16. Wiadomość o jego pobycie na Krymie w charakterze zakładnika należy do legend. Ojciec zabrał go już w jesieni 1648 na wyprawę, a spod Zamościa odesłał z konwojem zdobyczy przodem na Ukrainę. Uczestniczył też T. w kampanii z r. 1649 i wraz z ojcem składał hołd królowi pod Zborowem. W rejestr kozacki, sporządzony po traktacie Zborowskim, został wpisany w pułku czehryńskim tuż obok ojca. W lipcu 1650 r. wyprawił się pod wodzą pułkownika Demka na pomoc Tatarom przeciw Czerkiesom. Asystował też często ojcu przy przyjęciach poselstw zagranicznych. W ogóle Bohdan pragnął dać mu wszechstronne wychowanie i nawet prosił ks. siedmiogrodzkiego, by przyjął go na jakiś czas na swój dwór, na co tenże zgodził się z wielką gotowością, lecz do tego nie doszło. Pomyślał też dlań o żonie, odpowiedniej dla przyszłego władcy Ukrainy. Hospodar mołdawski Lupul w traktacie, zawartym we wrześniu 1650 r., zobowiązał się oddać za T-a swoją młodszą córkę Ruksandę. Z końcem października przybył do Czehrynia metropolita suczawski z pierścieniem od panny młodej i tutaj umówiono wesele na połowę stycznia 1651 roku. Ten termin przesuwano kilkakrotnie. Osobista tragedia hetmana, dwulicowa polityka Lupula i wypadki wojenne zepchnęły projektowane małżeństwo na dalszy plan. Dopiero w maju 1652 r. odżyły dawne zamiary i poczęły się przygotowania do zbrojnej wyprawy na Mołdawię, by zmusić hospodara do dotrzymania obietnicy. Po klęsce Kalinowskiego, który usiłował zastąpić Ch-mu drogę pod Batohem, Lupul pospieszył zapewnić Bohdana o swej przyjaźni, wyznaczył ostateczny termin ślubu i dał zakładników, że takowego dotrzyma. Wesele odbyło się w Jassach 1 IX; dokładny opis wesela, kursujący potem w odpisach w Polsce i za granicą i często cytowany przez historyków nowoczesnych, jest współczesnym złośliwym paszkwilem, mającym na celu ośmieszyć pana młodego i cały jego orszak. Po weselu młoda para osiadła w Czehrynie. Plotki o złym pożyciu małżeńskim i o zamiarze T-a odesłania swej żony teściowi stoją w sprzeczności do relacji nuncjusza w tej sprawie i do późniejszych faktów. W grudniu T. odwiedził swego teścia i odbył z nim naradę w Chocimiu, co dało powód do alarmów o ich zaborczych planach. Hospodar wołoski Maciej Basaraba i ks. siedmiogrodzki Rakoczy już od dawna podejrzywali Lupula o chęć zagarnięcia ich włości. Jego obecna koligacja z hetmanem kozackim wzmocniła jeszcze bardziej te podejrzenia. Przeprowadzili więc w marcu 1653 r. rewolucję pałacową w Jassach, która wyniosła na tron mołdawski kanclerza Stefana Gorgicę. Lupul uciekł do Kamieńca Pod., skąd błagał Ch-go o pomoc. Jakoż nie zwlekając ani chwili, T. w samą sobotę przed Wielkanocą (18 IV) wyruszył z Czehrynia. W tydzień później, robiąc po 60 km dziennie drogi, był już na mołdawskiej granicy, rozgromił w Soroce załogę Stefana, zwyciężył wojska mołdawsko-siedmiogrodzkie pod Jassami i 2 V zajął stolicę Mołdawii, wzywając teścia do objęcia swego tronu w posiadanie. Był to sukces rekordowy, który wywołał podziw wśród współczesnych. Ścigając wrogów, T. z Lupulem wpadli do Wołoszczyzny, ponieśli jednak 27 V klęskę pod Tergoviştea, gdzie legła znaczna część wyborowego kozactwa. Powróciwszy do Jass, T. pozostał tam kilka tygodni, pomagając teściowi w utrwaleniu spokoju w kraju; gdy nadeszły wiadomości o zbrojeniach wrogów, pospieszył do Czehrynia, prosić ojca o posiłki. Lecz ten sam wówczas znajdował się w położeniu krytycznym. Tymczasem Stefan Gorgica, wsparty posiłkami wołoskimi i siedmiogrodzkimi, zwyciężył Lupula, zdobył Jassy i przystąpił do oblężenia Suczawy, dokąd schroniła się rodzina Lupula i gdzie znajdowały się jego skarby. Zabrawszy ze sobą kilkutysięczny oddział Kozaków, T. znowu pospieszył na odsiecz teściowi, rozgromił nad Dniestrem obserwacyjny oddział Stefana i, zjawiwszy się 20 VIII niespodzianie pod Suczawą, na oczach oblegających złączył się z garnizonem zamkowym. Następnego dnia nadeszły oblegającym posiłki polskie pod wodzą Kondrackiego. Zaczęły się zacięte boje: Kozacy odpierali mężnie wszystkie szturmy, a częstymi wypadami, w których T. odznaczał się niezwykłą brawurą, czynili oblegającym znaczne szkody. Lecz wkrótce dały się odczuć skutki blokady: brak żywności, wody i działanie ciężkiej artylerii oblężniczej. W dniu 12 IX kula działowa uderzyła w wóz obozowy, a drzazgi rozbitego wozu zraniły znajdującego się obok T-a w nogę; wytworzyła się gangrena i w 6 dni później T. zakończył żywot. Jeszcze prawie cały miesiąc Kozacy bronili Suczawy, wreszcie 10 X kapitulowali, ustępując z bronią w ręku na Ukrainę i zabierając ze sobą zwłoki wodza. Wysłany przez hetmana Paweł Ch. sprowadził ciało T-a do Czehrynia, gdzie 2 XI odbył się uroczysty obrzęd pogrzebowy, po czym trumnę pozostawiono w cerkwi i dopiero po powrocie Bohdana z kampanii żwanieckiej przeniesiono do grobu w Subotowie. Mimo krótkiego życia T. zaznaczył się jako silna indywidualność. Paweł z Aleppu i M. Costin wyrażają się z zachwytem o jego sprawności bojowej; inne źródła zarzucają mu skłonność do rozpusty i do gwałtownych wybuchów gniewu.
Zob. Chmielnicki Bohdan Zenobi; prócz tego: Szajnocha K., Domna Rozanda (»Szkice« 1876, III); Pieniążek, Domna Rozanda, »Czas« 1886, nr 260; Wengrżenowskij S., Swad’ba Tymosza Chmieln. (Kij. Starina, 1887, XVII 469–93, XVIII 26–51); Sîrbu I., Mateiŭ-Vodă Băsărabăs auswärtige Beziehungen, 1899; Rawita-Gawroński Fr., O tron hospodarski na Wołoszczyźnie, 1914. Kroniki: Kraus G. (Fontes rer. austriacarum, SS. III 1); Costin M. Cogalniceanu, Chronicele României, I).
Miron Korduba